Jeszcze raz wszystkim bardzo dziękuję za wsparcie, atmosferę i pyszne spotkanie. Najbardziej dziękuję mojemu mężowi, to dzięki niemu mam odwagę na takie szaleństwa.
A tak było wczoraj:
Miksujemy, gotujemy...
Szeryf i Cisza na kolonkach u tatusia :) kiedyś podopieczni FNiZ
Opowiadamy...
Lepimy...
Smażymy...
Matyldziak pod opieką cioci
Zajadamy :)
Sos czosnkowy z sojonezu - pychotka
Trochę zielonego dla zdrowia
