Czekolada z cieciorki
Cieciorkę moczymy (najlepiej całą noc) i gotujemy do miękkości, solimy troszeczkę. Miksujemy bardzo dokładnie, dodajemy kakao, cukier i aromat migdałowy lub pomarańczowy. Dolewamy troszkę oleju roślinnego. Mieszamy i gotowe. Nie podaje proporcji, bo robiłam dziś pierwszy raz, na próbę i zapomniałam pomierzyć. Postaram się jak najszybciej dopisać. Najlepiej jednak kierować się smakiem, bo lubimy różne czekolady, różnie słodkie i różnie kakaowe. Oleju dolewamy troszeczkę, by poprawić konsystencje i smak.
sobota, 15 marca 2014
piątek, 14 marca 2014
Zupa z czerwonej soczewicy
1,5 szklanki czerwonej soczewicy
kawałek dyni
sól
curry
Soczewice i drobno pokrojoną dynię gotujemy do miękkości, przyprawimy, blendujemy. Podajemy z grzankami i pestkami dyni. Ekspresowy, pożywny obiad dla zmęczonej mamy.
wtorek, 11 marca 2014
Kolorowe rozmaitości w jednym garnku
Smacznie, zdrowo, ale przede wszystkim szybko. To lubię w kuchni. Dlatego wymyślam takie jednogarnkowe potrawy. Dziś punktem wyjścia był właściwie dodatek - pasta miso. Dostałam troszkę na spróbowanie od sąsiadki. Polecam, jeśli jeszcze nie próbowaliście. Pasta miso może pełnić w kuchni funkcje magii, ale jest zdrowa i nie zawiera żadnych glutaminianów i innych ulepszaczy smaku.
Bakłażan
30 dekagramów pieczarek
Cebula
Papryka
3 garści szpinaku
Łyżka pasty miso
Sól, pieprz
Cebulę, pokrojoną w kostkę, podsmażamy dodajemy pokrojone pieczarki i dusimy. Dodajemy paprykę i bakłażana (którego wcześniej kroimy, posypujemy solą i po chwili płuczemy). Dokładamy tofu i szpinak, gotujemy dalej w razie potrzeby podlewamy wodą. Solimy, pieprzymy. Na koniec dodajemy pastę miso. Podajemy z kaszą pęczak, którą można posypać pestkami dyni.
Od jakiegoś czasu gotuję obiady w czasie Matyldowej drzemki, czyli około jedenastej. Jest to też czas na drugie śniadanie. Dziś wykombinowałam taki gorący kubek. Spod duszących się pieczarek odlałam filiżankę wywaru, dosypałam troszkę płatków drożdżowych i pestek dyni. Zjadłam z kromką razowego chleba, było pyszne.
niedziela, 9 marca 2014
Zupa fasolowo - grochowa
Większość dań ze strączków trzeba zaplanować dzień wcześniej, bo fasole wymagają moczenia. Jest kilka wyjątków: soczewica, groch (połówki), małe fasolki. Także jeśli macie ochotę na warzywa strączkowe, a nie pomyśleliście o tym odpowiednio wcześnie, jest wyjście.
Pół szklanki grochu połówek
Pół szklanki fasolki adzuki (mała czerwona)
Suszona włoszczyzna
Suszony lubczyk
Suszona natka pietruszki
Sól, pieprz
Pół szklanki mleka roślinnego
Fasolę i groch gotujemy, kiedy wszystko jest miękkie przyprawiamy i gotujemy jeszcze przez 20 min. Blendujemy i gotowe.
Pół szklanki grochu połówek
Pół szklanki fasolki adzuki (mała czerwona)
Suszona włoszczyzna
Suszony lubczyk
Suszona natka pietruszki
Sól, pieprz
Pół szklanki mleka roślinnego
Fasolę i groch gotujemy, kiedy wszystko jest miękkie przyprawiamy i gotujemy jeszcze przez 20 min. Blendujemy i gotowe.
środa, 5 marca 2014
Zapiekanka wielokolorowa
Bardzo lubię zapiekanki wszelkiego rodzaju. Postanowiłam dziś wyrzucić wszystko z lodówki i skomponować coś, co zasypie płatkami drożdżowymi i zapiekę. Wyszło tak:
Brokuł
Cebula
Puszka kukurydzy
Puszka czerwonej fasoli
Szklanka mleka roślinnego
5 ząbków czosnku
3 buraczki
1 kg ziemniaków
Pół papryki
Płatki drożdżowe (opcjonalnie)
Ziemniaki kroimy w kostkę, solimy i gotujemy (nie obieramy). Osobno gotujemy osolone brokuły i drobno pokrojone buraczki. Krótko, by nie stały się zbyt miękkie, bo nasza zapiekanka będzie papkowata. Cebulę kroimy w kosteczkę, podsmażamy, dodajemy mleko i przeciśnięty przez wyciskarkę czosnek, mieszamy i zestawiamy z ognia. Sos doprawiamy curry i ziołami prowansalskimi. W naczyniu żaroodpornym łączymy ziemniaki, brokuły i buraczki, dodajemy fasolę,kukurydzę i pokrojoną drobno paprykę. Mieszamy wszystko, zalewamy sosem i posypujemy płatkami drożdżowymi. Pieczemy w 180 stopniach przez 30 minut.
Brokuł
Cebula
Puszka kukurydzy
Puszka czerwonej fasoli
Szklanka mleka roślinnego
5 ząbków czosnku
3 buraczki
1 kg ziemniaków
Pół papryki
Płatki drożdżowe (opcjonalnie)
Ziemniaki kroimy w kostkę, solimy i gotujemy (nie obieramy). Osobno gotujemy osolone brokuły i drobno pokrojone buraczki. Krótko, by nie stały się zbyt miękkie, bo nasza zapiekanka będzie papkowata. Cebulę kroimy w kosteczkę, podsmażamy, dodajemy mleko i przeciśnięty przez wyciskarkę czosnek, mieszamy i zestawiamy z ognia. Sos doprawiamy curry i ziołami prowansalskimi. W naczyniu żaroodpornym łączymy ziemniaki, brokuły i buraczki, dodajemy fasolę,kukurydzę i pokrojoną drobno paprykę. Mieszamy wszystko, zalewamy sosem i posypujemy płatkami drożdżowymi. Pieczemy w 180 stopniach przez 30 minut.
wtorek, 4 marca 2014
Sos cebulowy z tofu
Wędzone tofu
Duża cebula
Szklanka mleka roślinnego
4 łyżki płatków drożdżowych
Olej
Pół łyżki mąki ziemniaczanej
Cebulę obieramy i kroimy w kostkę. Wrzucamy do garnuszka dolewamy 4 łyżki oleju i smażmy. Zeszklona cebulę podlewamy odrobiną wody i dusimy przez chwilę. Zdejmujemy z ognia i blendujemy na gładką masę. Stawiamy na palniku, dodajemy mleko, płatki drożdżowe i pokrojone w kostkę tofu.
Do niewielkiego naczynia odlewamy 3 - 4 łyżki sosu i rozrabiamy make ziemniaczaną, wlewamy do całości i gotujemy, mieszając. podajemy z ciemnym makaronem i surówką.
niedziela, 2 marca 2014
Rosół i schabowe :)
Jest niedziela – jest rosół. Nie wierzyliśmy, że na diecie
roślinnej to możliwe, ale się udało i było pysznie. Jeszcze czujemy smak
naszego rosołku, który jak najbardziej wpisuje się w kategorię: smaki
dzieciństwa.
2,5 litra wody
2 marchewki,
2 pietruszki
2 pietruszki
Kawałek selera
Por
2 ząbki czosnku
Cebula
3 suszone grzyby
3 łyżki suszonej włoszczyzny
Suszona natka pietruszki
Suszony lubczyk
Sól
4 łyżki oleju
4 łyżki oleju
Sos sojowy
Warzywa myjemy, zalewamy wodą i gotujemy. Cebulę opalamy i wrzucamy do wywaru. Wrzucamy
czosnek i przyprawy. Dodajemy sos
sojowy - około 5 łyżek i olej. Gotujemy aż
warzywa zmiękną. Podajemy z makaronem krajanka. Polecamy makaron marki Real,
tani, smaczny i wegański.
Kotlety sojowe ugotowałam z listkami laurowymi, zielem
angielskim, ziołami prowansalskimi i solą. Obtoczyłam w sezamie i płatkach drożdżowych.
Michał mówi, że smakują jak schabowe :)
Taki tradycyjny, niedzielny obiad dziś zjedliśmy. Teraz czekam na zbożowe
latte z mlekiem sojowym.
Subskrybuj:
Posty (Atom)